raporty i opinie o rynku

Lokale handlowe – spadają czynsze najmu

Nawet w dobrych lokalizacjach, w centrach miast można obecnie spotkać oferty najmu lokali handlowych z obniżoną stawką czynszów. Rynek lokali handlowych należy dziś do najemców, którzy mogą dyktować warunki. Wynika to z jednej strony ze spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego, z drugiej z nasycenia nowoczesną powierzchnią handlową w dużych miastach. Dlatego galerie handlowe wchodzą do mniejszych ośrodków.

Podaż nowoczesnej powierzchni handlowej nadal jest bardzo duża, ale przede wszystkim koncentruje się na miastach średnich i małych. Z kolei w dużych miastach pojawiają się sygnały świadczące o nasyceniu rynku – w Warszawie inwestor zdecydował się zmniejszyć powietrznię nowej galerii - Placu Vogla w Wilanowie. Stolica jest jednak jeszcze rynkiem stosunkowo słabo nasyconym, natomiast w miastach takich jak Wrocław czy Poznań sytuacja ma się zdecydowanie inaczej, co też przekłada się na brak nowej podaży.

Jak wynika z ostatniego raportu Cushman and Wakefield - w pierwszej połowie 2014 r. w Polsce oddano do użytku 245 000 mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej. Krajowe zasoby przekroczyły 10 mln mkw. Podaż była o ponad 20% większa od podaży tego samego okresu roku 2013. Do końca czerwca otworzyło się 11 nowych obiektów oraz zakończyła się rozbudowa dwóch istniejących.

Jak zaznaczono w raporcie – właściwie cała nowa podaż skupia się na mniejszych rynkach. Największym miastem, gdzie oddano nową galerię handlową był Lublin. Pozostałe nowe obiekty handlowe otwierano w miastach średnich i mniejszych - w Kaliszu, Siedlcach, Ostrołęce, Kutnie. Warto zaznaczyć, że najmniejszym miastem z nową galerią handlową jest Oleśnica (37 000 mieszkańców).

Nasycenie rynku widoczne jest też w formacie parków handlowych. Z raportu Cushman and Wakefield wynika, że w pierwszej połowie 2014 r. zostały otwarte cztery takie obiekty – wszystkie w mniejszych lokalizacjach: Karuzela w Lublińcu (24 000 mieszkańców) i Turku (28 000 mieszkańców) oraz Era Park Handlowy w Radomsku (48 000 mieszkańców) i Park Handlowy w Żorach (62 000 mieszkańców).

Eksperci przyznają, że obecny czas widocznej już na niektórych rynkach nadpodaży i nasycenia powierzchnią handlową daje większe możliwości najemcom w zakresie negocjacji czynszów. Z kolei obiekty starsze bądź gorzej zlokalizowane muszą ostrzej walczyć o klientów.

Dopełnieniem tej obserwacji są dane z WGN odnośnie czynszów za lokale handlowe przy ulicach. Okazuje się, że również tutaj można zaobserwować podobny trend. Średnia cenowa metra kwadratowego dla całego kraju wynosi wśród ofert WGN około 30 – 35 zł, ale coraz częściej nawet w dobrych wielkomiejskich lokalizacjach można spotkać oferty ze stosunkowo niską stawką czynszu. Poniżej przykłady z największych rynków.

1.     200 metrów nowoczesnej powierzchni handlowej, w biurowcu z 2009 roku, w centrum Wrocławia jest do wynajęcia w cenie ofertowej 67 zł od metra miesięcznie.

2.      Ścisłe centrum Wrocławia – tuż obok Rynku, 170 zł/ m kw. miesięcznie.

3.      Kraków - centrum Silver Square otwarte w 2012 roku. Cena najmu lokalu handlowego – 45 zł/ m kw./mies.

4.      Gdańsk – lokale handlowe na Starym Mieście bądź w bliskim sąsiedztwie w cenach 50 – 70 zł/ m kw.

 

Marcin Moneta   Analityk WGN

drukuj

Inne artykuły z kategorii raporty i opinie o rynku:

Centralne biuro WGN
50-079 Wrocław,
ul.Ruska 22
tel./fax +48 71 337 84 00
e-mail: wroclaw@wgn.pl
WGN Nieruchomości
Nieruchomości
Polska
Rosja
USA
Węgry

WGN Kredyty
Kredyty

WGN Aranżacje pod klucz
Aranżacje
pod klucz

WGN Wyceny
Wyceny

WGN Ubezpieczenia
Ubezpieczenia

WGN Analizy
Analizy

WGN Projekty
Projekty

Home staging
Home staging

E-marketing
dla nieruchomości


Mieszkania po drugim kwartale – MDM wypacza ceny
Firmy deweloperskie ciągle odnotowują bardzo dobre wyniki sprzedaży nowych mieszkań, jednocześnie coraz więcej budują, ale też rosną ceny – dotyczy to w szczególności tych rynków, gdzie limity MDM są wysokie – tak wygląda sytuacja na rynku pierwotnym po II kwartale tego roku.
Z raportu, który na ten temat przygotował REAS wynika, że, mimo, iż w porównaniu do pierwszego kwartału wyniki sprzedażowe się nieco pogorszyły, to jednak nadal utrzymuje się wysoka liczba transakcji, nienotowana na polskim rynku od boomu mieszkaniowego z roku 2007. W drugim kwartale tego roku firmy w miastach takich jak Warszawa, Wrocław, Kraków, Trójmiasto, Poznań i Łódź sprzedały ponad 10 tysięcy mieszkań. Jest to o 6 proc. mniej niż w pierwszym kwartale roku, ale potwierdza jednocześnie ciągle wysoki popyt. REAS w swoim raporcie zaznacza, że – by dobre dane sprzedażowe były osiągnięte – mieszkania musieli kupować klienci z różnych grup – zarówno uczestnicy programu MDM, jak i klienci korzystający ze zwykłego kredytu bankowego, osoby kupujące mieszkania za gotówkę oraz ci, którzy byli zainteresowani kupnem pod rynek najmu. W sumie – w okresie ostatnich 4 kwartałów – na wyżej wymienionych rynkach sprzedano blisko 42 tysiące mieszkań. Dobra sprzedaż – jak podkreśla REAS – to efekt przekonania klientów, że oferta deweloperów zaczyna się kurczyć, a ceny rosnąć. Należy również pamiętać o ciągle dobrej sytuacji na rynku kredytów i niskich stopach procentowych. Co do samych cen mieszkań – okazuje się, że stawki, co zaznacza REAS, nie rosną aż tak szybko, jak obawiają się tego klienci, choć należy też zaznaczyć, że sytuacja jest różna na różnych rynkach, a wpływ na średnie cenowe ma program MDM. W drugim kwartale podsumowując wszystkie zmiany cenowe w 6 wymienionych miastach można raczej mówić o stabilizacji cen. Rynki na których one jednak rosną, to przede wszystkim te miasta, gdzie limit ceny metra kwadratowego w programie MDM jest wysoki, w porównaniu do średnich cenowych. Autorzy raportu REAS podkreślają, że jest to dowód dużego wpływu, a my chyba możemy powiedzieć – wypaczenia rynku, przez ten państwowy program. Tak więc – w związku z dużym popytem i wysokimi limitami w MDM, ceny szybciej rosną w takich miastach jak: Poznań, Gdańsk i Łódź. W tych wszystkich lokalizacjach maksymalna stawka za metr kwadratowy mieszkania z dopłatą jest albo powyżej średnich cenowych (Poznań, Łódź) albo na ich poziomie (Gdańsk). Co prawda –z początkiem lipca w tej ostatniej lokalizacji limit się zmniejszył. Do końca czerwca w Gdańsku można było kupić mieszkanie w MDM w cenie maksymalnej blisko 5700 zł, co właściwie odpowiadało średnim cenowym dla tego rynku. Obecnie jest to o ponad 4 proc. niżej i wynosi 5425,75 zł. W Poznaniu i Łodzi natomiast maksymalne ceny mieszkań w MDM są wyższe albo równe średnim cenowym dla rynku – i jak podkreśla REAS – sprzyjają szybszym podwyżkom cen.
Ten serwis korzysta z mechanizmów cookies (ciasteczka) Rozumiem | Polityka Cookies